niedziela, 24 stycznia 2016

Malarka i modelka – recenzja filmu „Dziewczyna z portretu”

Najnowszy film Toma Hoppera opowiada nie tylko o problemie tożsamości płciowej. W Dziewczynie z portretu na pierwszy plan wysuwa się historia związku dwojga ludzi, w którym jedna ze stron nie może zrezygnować ze swoich pragnień, co ostatecznie prowadzi do głębokiej zmiany ich relacji. 
the danish girl eddie redmayne alicia vikander
Wbrew pozorom film Dziewczyna z portretu nie skupia się wyłącznie na jednej postaci.

Dania, lata 20. XX wieku. Einar i Gerda są zakochanym małżeństwem artystów malarzy. On osiąga sukcesy jako pejzażysta, a ona próbuje się przebić, malując portrety. W pewnym momencie prosi męża, aby w zastępstwie za modelkę pozował w kobiecym stroju. Einar dobrze się czuje, przyjmując wizerunek kobiety, nawet nadaje imię jej imię – Lili, a Gerda tworzy coraz lepsze portrety. Ta początkowo niewinna zabawa przeradza się w coś poważniejszego – bohater dostrzega, że zdecydowanie lepiej czuje się jako Lili niż Einar i w końcu nie potrafi zrezygnować z wizji siebie jako kobiety.

Ważnym motywem filmu jest malarstwo i podobnie jego kadry również są niezwykle malarskie. Zdjęcia odpowiadają stylistyce przedstawionym w filmie obrazom Gerdy przez nasycone kolory i rozmyte kontury. Oprócz niezwykle udanych zdjęć uwagę zwraca dobór aktorów: Eddie Redmayne, zeszłoroczny zdobywca Oscara za rolę pierwszoplanową w Teorii wszystkiego, i Alicia Vikander, którą w ostatnim czasie można było zobaczyć w kilku produkcjach filmowych.


eddie redmayne alicia vikander
Tematem filmu także jest malarstwo i jego zdjęcia również mają malarski charakter.
Dziewczyna z portretu to pełna emocji historia relacji Gerdy, Einara i jego nowego wcielenia, Lili. Na początku opowieści związek wydaje się bardzo szczęśliwy, a potem, wraz z odkryciem przez Einara swojego nowego „ja”, zostaje poddany próbie. Jednak nawet w najtrudniejszych sytuacjach bohaterowie są sobie bardzo oddani. Wbrew pozorom to nie Eddie Redmayne kradnie film, a Alicia Vikander, która wypada bardziej przekonująco, a wraz z tym jej dramat bardziej porusza. To ona jest tą stroną związku, która wykazuje się dla swojego partnera niewiarygodną wyrozumiałością. Gerda próbuje uporać się z przemianą człowieka, którego poślubiła i ostatecznie postanawia go wspierać w jego decyzjach. Einer wypada dość blado, ale taka miała być jego postać – nieokreślona i nieco oderwana od rzeczywistości, by dopiero po wcieleniu w Lili zyskać pewną wyrazistość.

Niewątpliwie Dziewczyna z portretu może przybliżyć szerszej publiczności temat transseksualizmu. To dobrze zrealizowana klasyczna oscarowa produkcja: poruszająca historia oparta na faktach, piękne zdjęcia, dobre aktorstwo i duża dawka emocji (które niestety czasem przechodzą w nadmierną ckliwość), mogą pozwolić lepiej zrozumieć problemy osób transseksualnych. Mimo że film otrzymał Queer Lion i porusza zagadnienia bliskie środowisku LGBTQ, to jednak nie ma w nim głębszych rozważań o tożsamości płciowej, bo na postać Lili Elbe składają się przede wszystkim subtelne gesty, kobiece stroje i makijaże. Dobrze, że reżyser postanowił podjąć się adaptacji takiej historii, jednak w pewnym stopniu uprościł ten temat i zwrócił uwagę przede wszystkim na jego zewnętrzną otoczkę.

Eddie Redmayne wygląda niesamowicie jako kobieta, jednak nie mówi zbyt wiele o tym, kim mogła być o Lili Elbe.
Jest jeszcze jeden aspekt całej tej historii – nierozerwalna relacja portrecistki i osoby portretowanej. Gerda jako malarka zasłynęła dzięki portretom Lili, a zaś kobiecość Lili została utrwalona przede wszystkim dzięki malarskim wizerunkom. Tak też tytuł filmu jest trochę mylący – bo tak naprawdę są tu dwie bohaterki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz