Co mnie zaniepokoiło w serialu <i>Mindhunter</i>?

Co mnie zaniepokoiło w serialu Mindhunter?

Seriali kryminalnych jest bez liku, ale Mindhunter zdołał się wyróżnić jeszcze przed swoją premierą. Po pierwsze, wszyscy fani true crime mogli zapiać z zachwytu, gdy dotarła do nich zapowiedź produkcji, której fabuła będzie dotyczyć ważnych punktów historii kryminologii, mianowicie sformułowania pojęcia seryjnego mordercy. Po drugie, na jego premierę czekali fani reżysera Davida Finchera, który włożył swój wkład w reżyserię i produkcję serialu. Ciekawy punkt wyjścia fabuły i zaangażowanie znanego twórcy przyciągnęły do serialu tak wiele widzów, że zaledwie półtora miesiąca po premierze mam wrażenie, że niemal każdy, kto śledzi nowości Netflixa, widział już tę produkcję. Mimo że sama skończyłam oglądać Mindhuntera z miesiąc temu, to wciąż do mnie powraca. Dlatego chcę omówić pewien wątek serialu. I zadać Wam pytanie o to, czy Was też zaniepokoiło to samo, co mnie.

mindhunter serial

Powroty do domu – recenzja filmu <i>Cicha noc</i>

Powroty do domu – recenzja filmu Cicha noc

W Cichej nocy najbardziej uderza autentyczność przedstawionych sytuacji i emocji. To opowieść o powrocie do domu i ponownym zetknięciu się ze wspomnieniami i niewyjaśnionymi sprawami rodzinnymi, od których tak naprawdę nie można uciec.

cicha noc zdjęcia

Aplikacje dla miłośników filmów, seriali i sztuki

Aplikacje dla miłośników filmów, seriali i sztuki

Niestety, mam naturę zbieracza. Gromadzę nawet niepotrzebne rzeczy, a na komputerze instaluję programy, z których potem nie korzystam i podobnie mam z aplikacjami na smartfonie. Ostatnio jednak przypadło mi do gustu kilka aplikacji, które chcę Wam polecić, szczególnie, jeśli jesteście fanami filmów, seriali i sztuki. Nie gwarantuję, że za jakiś czas o nich nie zapomnę, ale obecnie, to jedne z moich ulubionych. Oczywiście poza budzikiem, notatnikiem, pocztą i rozkładem jazdy komunikacji miejskiej. I Netflixem. I Twitterem. No i Instagramem.

aplikacje filmowe

Ptasia perspektywa – recenzja książki Stanisława Łubieńskiego <i>Dwanaście srok za ogon</i>

Ptasia perspektywa – recenzja książki Stanisława Łubieńskiego Dwanaście srok za ogon

Obojętnie, czy spaceruję po parku, czy czekam na przystanku autobusowym, lubię obserwować płoche wróble, ciekawskie sroki i skoczne kawki. Nie jestem specjalistką w temacie ornitologii, ale ptaki przykuwają moją uwagę, ciekawią i trochę wzruszają swoją dzikością i kruchością, dlatego już od dawna planowałam sięgnąć po zbiór esejów Stanisława Łubieńskiego Dwanaście srok za ogon.

Prawda Beksińskich. O filmie <i>Beksińscy. Album wideofoniczny</i>

Prawda Beksińskich. O filmie Beksińscy. Album wideofoniczny

Dwie linie rozwoju kina wyodrębniły się już u jego początków: bracia Lumière, którzy za obiekt swoich filmowych eksperymentów obrali sytuacje z codziennego życia, reprezentowali nurt realistyczny, z kolei Georges Méliès, upatrujący w kinie narzędzie iluzji, uosabiał nurt fantastyczny. Tak też późniejsi twórcy filmowy dążący do osiągnięcia obiektywnej prawdy obrazu wpisywali się w tradycję Lumièrowską. Jednak czy obiektywizm w kinie jest możliwy? I czym może być filmowa prawda?


8 irytujących zdań w dyskusjach o popkulturze

8 irytujących zdań w dyskusjach o popkulturze

Wydawałoby się, że rozmowa o serialach jest bezpieczniejszym tematem do dyskusji niż polityka czy religia. Ale to tylko pozory rozmowa o dziełach popkultury w prostej linii może prowadzić do tematów cięższego kalibru: kwestii osobistych, moralnych i społecznych. Zbliżający się ewentualny konflikt, lub posługując się językiem Internetu gównoburzę, może zwiastować kilka zdań. Nie zawsze, ale często mogą stanowić punkt zapalny. Przynajmniej z dyskusjach ze mną. Oto subiektywne zestawienie wkurzających, powtarzających się zdań w rozmowach o popkulturze.

Samuel Johnson meme
Samuel Johnson też bywa zdegustowany niektórymi twierdzeniami.
Pycha twórcy – recenzja filmu <i>Mother!</i>

Pycha twórcy – recenzja filmu Mother!

Najnowszy obraz Darrena Aronofsky'ego wzbudzał emocje jeszcze przed swoją oficjalną premierą. Oceny krytyków po pierwszych pokazach na festiwalach filmowych były skrajne i dziś po premierze film nadal zbiera i najwyższe, i najniższe noty. Z czego to wynika? Mother! opiera się na kilku wyraźnych tropach, które dla pewnych widzów tworzą niezwykłą, pełną frenetycznych symboli całość, a dla innych stek niedorzeczności, przesady i błędów scenariuszowych. Mnie zdecydowanie bliżej do tej drugiej grupy widzów.


Copyright © 2014 Wysoki Poziom Kultury , Blogger