Kobiece zespoły rockowe, które warto znać

Przed Dniem Kobiet miałam niemały dylemat: czy napisać o znaczeniu wyrazistych postaci kobiecych w popkulturze, czy wskazać kilka wartych uwagi żeńskich zespołów muzycznych? Stanęło na tym pierwszym, jednak nie dawał mi spokoju temat kobieco-muzyczny, tak więc oto zestawienie all-female bands, czyli żeńskich zespołów muzycznych. 
filipinki zespol muzyczny polska
Okładka albumu polskiego zespołu popowo-bigbitowego Filipinki

Uprzedzam, że lista nie jest obszerna. Nie da się ukryć, że kobiecych zespołów muzycznych jest mniej niż tych z mieszanym lub wyłącznie męskim składem. Powodów tego stanu jest wiele, ale warto wskazać – paradoksalnie – najbardziej prozaiczną przyczynę: każdy, kto kiedyś próbował założyć zespół, w którym członkowie mieliby podzielać jedną wizję muzyczną, wie, że zebranie pełnego składu może przysporzyć duże trudności. W takiej sytuacji rzadko kiedy zwraca się uwagę na płeć potencjalnych członków, a z czasem nieważny staje się ich wiek, a u kresu cierpliwości traci znaczenie umiejętność gry na instrumencie. Jakimkolwiek. Grunt, żeby wszyscy rzeczywiście chcieli tworzyć w upragnionym nurcie muzycznym i łączyła ich jakaś nić porozumienia. A w związku z tym, że wciąż nie ma aż tak wielu kobiet tworzących muzykę, więc siłą rzeczy zespoły wyłącznie z żeńskim składem są dość rzadko spotykane, co oczywiście nie oznacza, że nie ma ich wcale.

Już od lat 20. XX wieku zaczęły pojawiać się pierwsze kobiece zespoły wokalne: jazzowe i swingowe. Tradycja żeńskich grup wokalnych była widoczna w następnych dekadach, zwłaszcza w soulu i R'n'B, a także w muzyce popowej. Każdy jeszcze pamięta, że w latach 90. i na początku następnej dekady królowały girlsbandy – wystarczy wspomnieć chociażby o Spice Girls, Destiny’s Child czy nieco mniej znane Sugababes czy Atomic Kitten – obecnie jednak da się zauważyć, że rynek muzyki popularnej stawia przede wszystkim na solistki, a nie grupy wokalno-taneczne. Zasady doboru członków zespołu inaczej wygląda w muzyce rockowej i szeroko pojętej muzyce alternatywnej i eksperymentalnej. Zespoły te częściej działa nie tylko dla spełnienia oczekiwań odbiorców i osiągnięcia sukcesu komercyjnego, ale przede wszystkim dla realizacji określonej wizji artystycznej. Stąd też kobiece rockowe zespoły wokalno-instrumentalne były trwalsze niż te popowe, a wyłącznie kobiecy skład czasami wiązał się z postawami światopoglądowymi ich członkiń, np.
kwestionowaniem zastanego porządku społecznego, zwróceniem uwagi na miejsce kobiet w społeczeństwie i w środowisku muzycznym.
 

Tak więc oto kilka wartych uwagi kobiecych zespołów rockowych (albo tych kapel, których nie można określić jako popowe) sprzed lat i obecnie funkcjonujących:


The Runaways


I'm your ch ch ch ch ch cherry bomb! – po usłyszeniu refrenu najsłynniejszego hitu amerykańskiego zespołu The Runaways trudno uznać go za przykład wirtuozerii muzycznej i tekstowej, jednak nie można mu odmówić młodzieńczej energii i zadziorności.



The Runaways uznaje się za pierwszy kobiecy zespół rockowy. Grupa powstała w połowie lat 70. z inicjatywy nastoletniej wówczas gitarzystki Joan Jett, a w stworzeniu damskiego składu pomógł jej producent Kim Fowley. Równie ważną postacią, co założycielka zespołu była wokalistka Cherrie Currie. The Runaways zyskały ogromną popularność w Japonii, Australii i Wielkiej Brytanii (jednak nie udało się im osiągnąć dużego sukcesu w rodzimym kraju). Kapela rozpadła się w 1979. Ich muzyka i wizerunek wpłynęły na rozwój muzyki punkowej i heavy metalowej oraz powstanie w latach 90. feministyczno-punkowego ruchu Riot Grrrl. Krótkie, ale burzliwe dzieje zespołu można zobaczyć w filmie fabularnym The Runaways: Prawdziwa historia (2010).


the runaways zespol

Po rozpadzie zespołu największą karierę muzyczną udało się zrobić Joan Jett. Stworzyła kolejny zespół rockowy The Blackhearts, który funkcjonuje do dziś. Ma na swoim koncie takie przeboje jak I Love Rock N’ Roll czy Bad Reputation (piosenka dostała się do masowej świadomości przez częste wykorzystywanie jej w soundtrackach, pojawia się m.in. w Shreku). Samą Joan Jett uznaje się za jedną z najważniejszych kobiet w historii muzyki rockowej.


The Slits


Wokalistka Ari Up, gitarzystka Kate Korus, basistka Suzy Gutsy i perkusistka Palmolive (Viv Albertine oraz Tessę Pollitt niedługo potem zajęły miejsca Korus i Gutsy) spotkały się w idealnym miejscu i czasie: w Londynie w 1976 roku, czyli tuż przed narodzinami sceny punkowej. Początkowo grały muzykę punkową, jednak już na ich debiutanckim albumie Cut nagranym w 1979 roku słychać wyraźną linię basu i puls specyficzny dla muzyki dub i reggae, które to później zdominują brzmienie zespołu. Zespół rozpadł się w 1982 i ponownie reaktywował się w 2005 i ostatecznie zakończył swoją działalność w 2010, gdy nagle zmarła liderka i wokalistka Ari Up.



Bikini Kill


Mimo że już spośród muzyków końca lat 60. można wskazać kilka charyzmatycznych wokalistek, a sama muzyka punkowa powstała w latach 70., to idee feministyczne zaczęły być wyraźnie obecne dopiero na początku lat 90., za sprawą powstania ruchu Riot Grrrl, który został zainicjowany między innymi przez członkinie amerykańskiego zespołu Bikini Kill. Ruch Riot Grrrl głosił, często bardzo skrajne, feministyczne poglądy i wiązał się ze sceną punkową i grunge’ową. Zespół (w składzie wokalistka i autorka tekstów Kathleen Hanna, gitarzystka Bill Korren, perkusistka Tobi Vail oraz basistka Kathi Wilcox) funkcjonował w latach 1990–1998. 


CocoRosie


Historia siostrzanego duetu Sierry i Bianci Casady jest dość nietypowa. Po rozwodzie rodziców zostały rozdzielone i spotkały się dopiero po 10 latach. Obie od młodości interesowały się sztuką: Sierra uczyła się śpiewu operowego, a Biancę interesowała muzyka hiphopowa. Mimo różnych fascynacji muzycznych udało im się znaleźć wspólny język i niedługo po ponownym spotkaniu nagrały pierwszy album La Maison de Mon Reve. Pierwszy krążek, chociaż komponowany amatorsko (dziewczyny nagrywały w swojej łazience, gdzie była najlepsza akustyka) i tworzony z myślą o sobie i znajomych, trafił do wytwórni Touch And Go, której szefowie zaproponowali siostrom zawarcie kontraktu płytowego. Pierwszy ich krążek wydano w 2004 roku, w następnych latach nagrały kolejne albumy.



Muzyka CocoRosie zawiera brzmienie żywych instrumentów, jak i – co jest jednym z jej znaków rozpoznawczych – odgłosy dziecięcych zabawek i innych nietradycyjnych instrumentów elektronicznych. W ich twórczości słychać wyraźne wpływy muzyki folkowej, trip hopowej i indie rockowej.


Warpaint


Niewiele jest godnych uwagi coverów utworów Davida Bowiego. Jednym z nich jest cover autorstwa zespołu Warpaint. Kapelę poznałam właśnie dzięki jej wersji piosenki Ashes to Ashes, która bardzo przypadła mi do gustu – powiem nawet więcej – słuchałam jej na okrągło przez całe lato 2012 roku, jednak – co dziwne jak na mnie – wówczas nie starałam się poznać ich innych utworów. 



Twórczość Warpaint dokładniej poznałam w tamtym roku. Można ją określić szerokim pojęciem indie rocka, jednak słychać w niej echa inspiracji dream popem, post punkiem i rockiem psychodelicznym. Z całego zestawienia najbardziej trafia do mnie muzyka Warpaint. 


Inne kobiece zespoły rockowe


Spośród polskich kobiecych zespołów jako pierwszy przyszedł mi na myśl punkowo-electroclashową grupa Mass Kotki oraz zespoły ściśle związane z punkową sceną o wyraźnym zacięciu feministycznym, m.in. Piekło Kobiet.

W zestawieniu rozważałam zamieszczenie kapeli 4 Non Blondes, jednak uświadomiłam sobie, że… znam tylko jeden ich utwór. 4 Non Blondes to idealny przykład zespołu tylko jednego przeboju. Wszyscy znają hit What’s Up, jednak czy ktoś przesłuchał w całości ich album Bigger, Better, Faster, More! (1992)? To dość krzywdzące oceniać muzyka tylko przez pryzmat jednego utworu, więc postanowiłam w najbliższym czasie przesłuchać ten krążek i może nawet go zrecenzować.

Inny zespół, który planowałam zamieścić w zestawieniu to Hole, jednak w czasie przygotowywania notki odkryłam, że skład grupy wcale nie jest wyłącznie żeński. Kapela Courtney Love zawsze kojarzyła mi się z „babskim” zespołem, a tu proszę – w historii zespołu jego skład zazwyczaj był mieszany.

Ostatnio natknęłam się na zespół Dum Dum Girls. Zwróciłam na niego uwagę ze względu na nazwę, która wyraźnie odnosi się do utworu Iggy’ego Popa Dum Dum Boys – piosenki z opowiadającej o dawnych kompanach Iggy’ego z zespołu The Stooges, która mieści się na kultowej płycie The Idiot (1977). Sama muzyka Dum Dum Girls nie wydaje się tak mroczna, jak mogłoby sugerować odniesienie do The Idiot, jednak na tyle, co udało mi się przesłuchać, mogę powiedzieć, że jest to całkiem przyjemny indie pop. 


trio female jazz band
Jazzowe trio wokalne Three X Sisters

Zdaję sobie sprawę, że to tylko ułamek zespołów z kobiecym składem, a moje zestawienie wskazuje tylko na te, które zapisały się w historii muzyki rockowej lub te, które szczególnie lubię. Dlatego czekam na Wasze propozycje! Jakie zespoły dodalibyście do tej listy? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Wysoki Poziom Kultury , Blogger