czwartek, 28 stycznia 2016

1# Teledysk: Spike Jonze

Znacie reżyserów teledysków? Często to cenieni twórcy filmowi, których wideoklipy to także dzieła sztuki filmowej. Spike Jonze jest jednym z nich. Zyskał uznanie publiczności i krytyki takimi filmami jak Być jak John Malkovich, Adaptacje i Ona – obraz, który w 2013 roku nagrodzono Oscarem za oryginalny scenariusz ale ogromną część twórczości Spike'a Jonze'a stanowią teledyski.

spike jonze rezyser

niedziela, 24 stycznia 2016

Malarka i modelka – recenzja filmu „Dziewczyna z portretu”

Najnowszy film Toma Hoppera opowiada nie tylko o problemie tożsamości płciowej. W Dziewczynie z portretu na pierwszy plan wysuwa się historia związku dwojga ludzi, w którym jedna ze stron nie może zrezygnować ze swoich pragnień, co ostatecznie prowadzi do głębokiej zmiany ich relacji. 
the danish girl eddie redmayne alicia vikander
Wbrew pozorom film Dziewczyna z portretu nie skupia się wyłącznie na jednej postaci.

wtorek, 19 stycznia 2016

Bohatera nie ma, czyli „Nienawistna Ósemka” w skrócie

Najnowszy film Quentina Tarantino nie zaskakuje – co może być tak samo zaletą, jak i wadą. Z jednej strony daje to, czego można było się spodziewać: wyraziste postacie, przewrotne dialogi i groteskowo dużą dawkę przemocy. Z drugiej strony reżyser kolejny raz wykorzystuje te same motywy i konwencje, co zaczyna trochę nużyć. 


sobota, 16 stycznia 2016

Sula vie dilejo, czyli sztuczne języki i muzyka

Jeśli zdarza się Wam śpiewać, wiecie, że nie zawsze potrzebne są do tego słowa, a tylko melodyjnie i znajomo brzmiące sylaby. W podobny sposób większość wokalistów układa melodię do muzyki, a sam dźwiękonaśladowczy sposób śpiewania jest charakterystyczny dla niektórych odmian wokalistyki jazzowej. Jednak dzięki takim zabiegom można stworzyć coś więcej niż zwykłą improwizację, bo nawet twór zbliżony do sztucznego języka, który będzie wzbogacał kompozycję utworu, a także niósł pewne znaczenia. 


poniedziałek, 11 stycznia 2016

Śmierć Mistrza

To wszystko wydaje mi się nieprawdopodobne. Jeszcze wczoraj pisałam recenzję najnowszego albumu Davida Bowiego, Blackstar. Wspomniałam w niej, że to wielkie szczęście, że jako fanka mogę uczestniczyć w bieżących wydarzeniach związanych z moim idolem, który wciąż tworzy i to w tak wielkim stylu. Miałam nadzieję, że Blackstar jest zapowiedzią powrotu do tworzenia, nagrywania, ba, i chociaż było to raczej niemożliwe, nawet koncertowania. Okazało się jednak, że Blackstar miało być pożegnaniem. 

David Bowie

niedziela, 10 stycznia 2016

Bez chwili wytchnienia, czyli o albumie „Blackstar” Davida Bowiego

7 utworów, 41 minut muzyki. Tylko tyle trwa Blackstar, przez to jeszcze bardziej zachwyca różnorodnością stylistyczną i wielością planów dźwiękowych zaprezentowanych na tak krótkim materiale. Jednak mimo tej rozmaitości nie ma ani jednego niepasującego do całości dźwięku. Dopiero co rozpoczął się 2016 rok, ale zaryzykuję stwierdzenie, że to będzie najlepsza płyta tego roku.

 

piątek, 8 stycznia 2016

Syreni śpiew to za mało – recenzja filmu „Córki dancingu”, reż. Agnieszka Smoczyńska

Film Agnieszki Smoczyńskiej Córki dancingu to osobliwa interpretacja baśni o małej syrence, w której komedia przeplata się z dramatem i grozą, a naczelną wartością nie jest morał, a kicz i przesada. 

corki dancingu kinga preis
Neony, cekiny i śpiew to esencja estetyki Córek dancingu.


wtorek, 5 stycznia 2016

Ślady ludzkich istnień, czyli „Sunset Park” Paula Austera – recenzja

Sunset Park to miejsce na Brooklynie w Nowym Jorku, gdzie przecinają się losy kilku osób. Szczególnie ważnym punktem jest squat, który zamieszkuje Miles, Bing, Alice i Ellen. Są to młodzi ludzie, o dużej wrażliwości, którzy z różnych powodów wprowadzają się do opuszczonego domu. Jednak wszystkich łączy potrzeba przepracowania swojej przeszłości, skonfrontowania się z własnymi lękami i pragnieniami oraz znalezienia swojego miejsca w świecie. 

Paul Auster Sunset Park

niedziela, 3 stycznia 2016

Oby było jeszcze lepiej. Uwagi o „Przebudzeniu Mocy” [spoilery!]

Ja chcę jeszcze raz!
Kiedy premiera kolejnej części?
Chcę własnego BB-8!

To moje pierwsze komentarze po obejrzeniu najnowszej części gwiezdnej sagi pt. Przebudzenie Mocy. Co więcej, nigdy nie byłam wielką fanką Gwiezdnych wojen, poznałam je dość późno – a więc nie mam do nich sentymentu tak jak osoby, które oglądały je w dzieciństwie czy wieku nastoletnim – nie czekałam na tę premierę, poszłam do kina bez żadnych oczekiwań, mając jedynie nadzieję na dobrą rozrywkę. Otrzymałam dużo więcej, bo nie tylko świetną zabawę, ale coś, co sprawiło, że na tyle wciągnął mnie ten świat, że już teraz z niecierpliwością wyczekuję kolejnych części. W skrócie: Przebudzenie Mocy to świetny wstęp do kolejnej trylogii Gwiezdnych wojen. Uwaga, tekst zawiera spoilery. 


the force awakens
Nie sądziłam, że dzięki Przebudzeniu Mocy stanę się fanką Gwiezdnych wojen.