sobota, 22 kwietnia 2017

Nieidealne Dziewczyny

Wiecie, w czym tkwił fenomen opowieści o Harrym Potterze? (to nie pomyłka, wcale nie przykleił mi się niewłaściwy tytuł posta do notki.) W tym, że odbiorcy związali się z postaciami książkowymi i filmowymi, również z tego powodu, że dorastali i zmieniali się wraz z nimi. I jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, podobny związek odczuwałam z bohaterkami Dziewczyn – każdy kolejny sezon był kolejnym rokiem w dwudziestoparoletnim życiu bohaterek i moim; kolejnym rokiem nieidealnego i poplątanego życiorysu. 

dziewczyny serial

Owszem, Dziewczynom nie raz można zarzucić oderwanie od rzeczywistości (mimo wprost odwrotnych założeń serialu), bo rzadko kiedy przy minimalnym wysiłku dostaje się ciekawe oferty pracy, a rachunki same się nie opłacają, zwłaszcza gdy znajduje się w nie najlepszej sytuacji finansowej. Niejednokrotnie irytuje nieporadność i niedojrzałość bohaterek, a ich problemy wydają się mrzonką w porównaniu z tym, z czym zderza nas codzienność. Mimo to zagubienie dziewczyn i ich próby odnalezienia siebie są prawdziwe. Często to one są sprawczyniami całego bałaganu – odrzucają wartościowe szanse, nie potrafią wyrażać swoich emocji, nie wiedzą jak tworzyć związki. Są nieidealne. To jedno z ważniejszych uzasadnień dla fenomenu serialu – Dziewczyny lansują kobiece postacie, które nie są perfekcyjne: nie mają figury modelki, czasem nos ciuchy, które mogą być uznane za zbrodnię przeciwko modzie, zawiera mniej lub bardziej przyszłościowe związki i przyjaźnie, wciąż poszukują życiowej drogi. Dziewczyny głosem pokolenia? W tym stwierdzeniu jest zdecydowanie za dużo przesady, ale bohaterki i tak podbiły moje serce. Oprócz tego Lena Dunham ma zadatki na świetną scenarzystkę: codziennym sytuacjom potrafi dać napięcie, podkreślić ich humor i absurd.
 

Trochę z obawą spoglądałam na ostatni sezon Dziewczyn. Jako jeden z niewielu seriali oglądałam go od kilku lat. Co jeśli bohaterki w końcu dorosną, a ja nadal nie? Dramaturgicznie zmiana jak najbardziej byłaby wskazana. W ostatnim sezonie wiele się zmieniło, także podważono sens przyjaźni bohaterek. I chociaż dziewczyny może już stały się kobietami i mają w sobie nieco więcej pewności, jak pokierować swoim życiem, to trudno mówić o przełomie w ich życiorysach. Powtarzający się w ostatnim odcinku utwór Fast Cars daje poczucie, że od niektórych rzeczy jednak się nie ucieknie – nasze dziewczyny, a pewnie także i ja, pozostaną z emocjonalnym bałaganem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz