Wojna prywatna i globalna – recenzja filmu Kobieta idzie na wojnę

Kim jest tytułowa kobieta i na jaką wojnę zmierza? Trudno rozdzielić odpowiedzi na te dwa pytania, bo dotyczą celu bohaterki, a wraz z tym tego, kim jest. Halla jest samodzielną aktywistką, która w obecnie trwającej „wojnie” – działań wymierzonych w środowisko naturalne i nas samych – staje po stronie natury. Za przeciwnika uznaje koncerny i przedsięwzięcia przyczyniające się do niszczenia Ziemi. Dla bohaterki nie jest aż tak istotne, że jej działania bywają nielegalne lub mogą powodować też negatywne konsekwencje, bo wszystko robi dla przyszłych pokoleń.

kobieta idzie na wojnę - recenzja filmu

Halla dostrzega krytyczną sytuację środowiska, ale w jej zachowaniu nie ma rozpaczliwego dramatyzmu. Skrupulatnie, krok po kroku, realizuje swoje plany, w międzyczasie żyjąc zwykłym życiem. Prowadzi zajęcia dla chóru, a tuż po nich po raz kolejny wyrusza na islandzkie łąki i wzgórza, ponownie przecinając linie wysokiego napięcia, ponieważ brak regularności w dostawie prądu może zapobiec rozwojowi przemysłu ciężkiego na Islandii. Film Kobieta idzie na wojnę pyta: czy jednostka może wypłynąć na globalne problemy? Jakie metody walki wybrać? Czy na pokojowy protest rządzący zwrócą uwagę? Czy konieczne są bardziej zdecydowane działania, często niezgodne z prawem? Czy walka w globalnej sprawie, nie przyniesie jednak negatywnych konsekwencji dla lokalnej społeczności lub kraju? Jaki jest koszt wyznaczonej sobie misji? Czy wybrać syzyfową pracę dla dobra ogółu czy własne szczęście?

kobieta idzie na wojnę - recenzja filmu

Film zadaje wiele pytań o kwestię zaangażowania społecznego, ale nie udziela na nie odpowiedzi i oszczędza szczegółów w przedstawianiu problemów. Wbrew pozorom niewiele tu konkretnych informacji o globalnym ociepleniu, działaniach korporacji i stanie środowiska na Islandii – pojawiają się tylko powszechnie znane hasła. Można więc zarzucić Kobiecie idzie na wojnę, że tematy istotne i aktualne traktuje nazbyt powierzchownie, skrótowo, nie analizuje i nie tłumaczy. Z drugiej strony dla tej historii najbardziej kluczowy nie jest realizm czy dokumentalna sprawozdawczość, a narracja osnuta w klimacie islandzkiej odmiany realizmu magicznego. Absurd i niezwykłość stanowią nieodłączną część świata przedstawionego. Na przykład bohaterce towarzyszy wciąż muzyka – nie z offu – niemal zawsze towarzyszy jej zespół muzyczny bądź ukraiński chór (ten wiążący się z nadzieją Halli na adopcję dziewczynki pochodzącej właśnie z Ukrainy).

kobieta idzie na wojnę - recenzja filmu

W filmie sporo jest też absurdalnego humoru i jakiegoś ciepła emanującego między postaciami. Tak więc z jednej strony może przeszkadzać, że film nie analizuje dokładniej aktualnych problemów ekologii i aktywności społecznej, nie przybliża pozytywnych i negatywnych konsekwencji działań Halli, nie ocenia ich, ale z drugiej film Erlingssona zaskakuje przez wybór konwencji i nietypowo rozłożonych akcentów fabularnych. 

kobieta idzie na wojnę - recenzja filmu

Kobieta idzie na wojnę opowiada o kwestii zaangażowania w problemy społeczne, ale trochę w inny sposób – przedstawia fragment życiowej drogi bohaterki, wykorzystując to do opowiedzenia o kondycji człowieka we współczesnym świecie, jego celach, dylematach i towarzyszących mu absurdach.

Kobieta idzie na wojnę
reżyseria: Benedikt Erlingsson
scenariusz: Benedikt Erlingsson, Ólafur Egilsson
gatunek: dramat, komedia, przygodowy
produkcja: Islandia, Francja, Ukraina
premiera: 21 czerwca 2019 (Polska), 12 maja 2018 (świat)
ocena: 6.5/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Wysoki Poziom Kultury , Blogger