czwartek, 21 kwietnia 2016

Recenzja: Iggy Pop – Post Pop Depression (2016)

W 1977 roku Iggy Pop nagrał dwa znakomite, ale zupełnie różne od siebie albumy: The Idiot i Lust for Life. Pierwszy z nich stanowi jedną z najbardziej znaczących inspiracji dla twórców muzyki zimnofalowej i postpunkowej, co już coś może mówić o dość mrocznym charakterze tego dzieła i którego brzmienie trudno opisać klasyczną definicją rocka. Z kolei Lust for Life to punkrockowy dynamit, którego najlepiej oddaje sam jego tytuł. Oba pierwsze dwa solowe albumy dawnego lidera The Stooges zostały nagrane w kooperacji z Davidem Bowiem. Niedawno Iggy Pop nawiązał kolejną wartościową współpracę, tym razem z Joshuą Homme'm, muzykiem z zespołów Queens of the Stone Age i Eagles of Death Metal, czego owocem jest kolejna świetna płyta: Post Pop Depression.


Najnowsze dzieło Popa łączy niepokój i przestrzenne brzmienie The Idiot i rockową dynamikę Lust For Life. Słuchać na nim też wyraźne wpływ Joshuy Homme'a: ciężkie rockowe riffy i wyrazisty rytm perkusji charakterystyczne dla brzmienia Queens of the Stone Age. Kompozycje wzbogaca także brzmienie instrumentów klawiszowych.

Album wciąga od pierwszego utworu. Break Into Your Heart zaczyna się uwodzicielskim słowami (I’m gonna break into your heart, I’m gonna crawl under your skin…) wyśpiewanymi tylko przy akompaniamencie przetworzonego brzmienia gitary, a potem, w jednej chwili, wchodzą pozostałe instrumenty. Piosenka kończy się podobnie, jak się zaczyna: wyciszeniem i melorecytacją Iggy'ego. Cały album właściwie jest jednorodny stylistycznie, ale wyjątkowości nadają mu właśnie takie smaczki jak odpowiednio wkomponowane brzmienie pianina i syntezatorów, proste, ale efektowne solówki gitarowe, pulsujący rytm perkusji i basu. Wrażenie robi również wokal Iggy'ego. Najbardziej zadziwia mnie nonszalancja i swoboda Popa, którą słychać w jego głosie: przechodzenie od szeptu lub melorecytacji do śpiewu oraz niespodziewane przejścia od niskich do wysokich tonów. Trudno mi też wskazać najlepsze utwory na albumie, bo każdy z nich, ma w sobie coś wartego uwagi.

Post Pop Depression to świetny rockowy album, jedno z najlepszych tegorocznych rockowych wydawnictw muzycznych, które udowadnia, że rock nie umarł i wciąż ma się dobrze.

Lista utworów:
1. Break Into Your Heart
2. Gardenia
3. American Vallhalla
4. In The Lobby
5. Sunday
6. Vulture
7. German Days
8. Chocolate Drops
9. Paraguay

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz