poniedziałek, 26 czerwca 2017

Znalezione w sieci #2: Vincent, Alicja oraz trochę nostalgii i kiczu

W drugim wydaniu cyklu Znalezione w sieci film Twój Vincent, baza plakatów filmowych, dodatki ubraniowe, które mogłyby być sygnowane imieniem Alicji z Krainy Czarów, nostalgia za latami 90. oraz serial GLOW
blog o kulturze

1. Pewnie dotarła już do Was wieść o sukcesie filmu Twój Vincent podczas jego światowej premiery na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy we Francji. Twój Vincent to pełnometrażowa animacja malarska przedstawiająca ostatnie dni życia van Gogha, w której powstanie byli zaangażowani także polscy twórcy. Za scenariusz i reżyserię byli odpowiedzialni Dorota Kobiela i Hugh Welchman. Podstawą scenariusza są listy malarza, a fabuła skupia się na wywiadach z bohaterami ponad stu obrazów van Gogha. 
loving vincent
Przytłacza ogrom pracy włożonej w to przedsięwzięcie: przed stworzeniem animacji nakręcono zdjęcia z udziałem aktorów (nagrania odbywały się w Londynie i Wrocławiu), a następnie malarze odmalowali zdjęcia kadr po kadrze, usiłując jak najwierniej oddać styl malarski van Gogha. Realizacja filmu zajęła 4 lata, pracowało nad nim 115 malarzy z 19 krajów, którzy stworzyli 62 000 obrazów! Polska premiera jest przewidziana 13 października 2017 roku. Tutaj znajduje się oficjalna strona projektu.

2. Strona Posteritati zawiera pokaźną bazę plakatów filmowych z całego świata, którą warto odwiedzić.  
https://posteritati.com/
3. Jak wyglądałaby biżuteria i inne dodatki inspirowane światem Alicji z Krainy Czarów? Możliwe, że właśnie tak. Minimalistyczne formy, wyraziste kolory, nietypowe zestawienia materiałów i przede wszystkim surrealistyczne motywy. 

4. Fala popularności fidget spinnerów przypomniała mi relikty mojego dzieciństwa (przedmioty o podobnie miernym zastosowaniu). Będąc pod wpływem tych wspomnień, natknęłam się na tekst na portalu Vice o nostalgii lat 90.

5. Lubicie kicz lat 80. i szukacie serialu z interesującymi postaciami kobiecymi? Być może nowy serial Netflixa GLOW przypadnie Wam do gustu. Opowiada – uwaga, już samo streszczenie fabuły zwiastuje poziom kiczu tej produkcji – o zdesperowanej po niepowodzeniach zawodowych aktorce Ruth (Alison Brie), która w końcu dostaje angaż w telewizyjnym programie poświęconemu... kobiecemu wrestligowi. Co ciekawe, koncept serialu nie jest wyłącznie wyobrażeniem scenarzystów, bo został oparty na prawdziwym programie o takiej samej nazwie, który był nadawany w drugiej połowie lat 80. Oto kilka ciekawostek o dziwnym programie będącym inspiracją dla serialu.
Serial to dramat z zabarwieniem komediowym z dużą ilością kiczu i brokatu. Po obejrzeniu kilku pierwszych odcinków serial zapowiada się naprawdę dobrze (niebawem recenzja!).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz